01.10.2007
W 1957 roku Pan Janek Pietrzak jako 20 letni młodzieniec opuścił Ludowe Wojsko Polskie gdzie był "skierowany" przez swoich rodziców.
Wyszedł by robić wszystko co potrafił i mógł w tamtych czasach "Żeby Polska była Polska",
w tym samym też roku ja sie urodziłem aby to zrozumieć co robi Pan Janek, mój nauczyciel patriotyzmu,
i w końcu także w tym samym roku urodził się Donald Tusk, chyba tylko po to aby kiedyś stwierdzić że: "Polskość to Nienormalność ..."
Od tych naszych urodzin mija 50 lat, staram sie jak mogę naśladować Pana Janka Pietrzaka i zastanawiam się za co wychylę kielicha po wyborach, bo 28 października w dniu moich 50 urodzin wyniki będą na pewno znane.
Czy za zwycięstwo tej "nienormalności",
czy będę mógł sie uchlać za sukces tego czego uczyłem sie od Pietrzaka przez te wszystkie lata, za sukces Polski i prawdziwych Polaków.
Idźcie kochani na wybory i głosujcie tak jak wam serce dyktuje, nie zapominajcie jednak o jednym, a mianowicie o tym ze dawno już sie porządnie nie uchlałem. Dlatego glosujcie tak aby sprawić mi tę przyjemność aby żona moja gdy wytrzeźwieję powiedziała "Aleś się kochanie urznął" - bo milo jest raz na jakiś czas "dać sobie w przełyk" tym bardziej gdy zwycięży Polska, Polskość i Polacy.
Pozdrawiam wszystkich i wzywam:
Do Urn Polki i Polacy, dla siebie dla swoich dzieci, dla Ojczyzny
Skomentuj
* = pola wymagane