Kampania na haki?
Już kilka tygodni temu środowisko opozycji ostrzegało, że obecna kampania wyborcza będzie wyjątkowo brutalna, a zamiast merytorycznej dyskusji będzie przeważać "kampania na haki". No i rzeczywiście - dzieje się, chociaż nie z tej strony z której zapowiadano... Podczas gdy PiS do tej pory nie korzystał ze służb specjalnych, teczek i wyciągania starych spraw, Donald Tusk w wywiadzie dla Neesweeka mówi: "Znamy brzydkie fakty z przeszłości Kaczyńskich". "Mamy dobrze udokumentowane uwłaszczenie się fundacji i firm związanych z Kaczyskimi na majątku RSW. Chodzi m.in. o przejęcie kilku kamienic w centrum Warszawy". Kolejne sprawy to "Telegraf" i "powiązania z aferą FOZZ".
Nie są to zarzuty nowe, Donal Tusk przejął je od Andrzeja Leppera, który ogłaszał je ostatni kilka tygodni temu na swoje konferencji prasowej. Sprawa przeszła bez większego echa, bo te rozdziały przeszłości PC/PiS wydają się dobrze zbadane.
Kontynuując obraną taktykę przewodniczący Platformy Obywatelskiej porównał dziś premiera do Jerzego Urbana z lat 80-tych. Czy tego typu kampania ma szansę trafić do potencjalnego elektoratu PO? Zobaczymy.
08.10.2007
Ten tekst nie był jeszcze komentowany.
Skomentuj
* = pola wymagane